Zastanówmy się przez chwilę nad tym, jak kocięta postrzegają nas, gdy nas obserwują. Nie chodzi tylko o fizyczne cechy, ale o to, jak nas postrzegają. Możemy założyć, że widzą w nas ludzi, w ten sam sposób, w jaki my na nie patrzymy i widzimy koty. Jednak koty nie doświadczają świata, ani nas, tak jak my. Badania sugerują, że koty nie uznają nas nawet za odrębny gatunek. To, co myślą o nas, może całkowicie zmienić nasze postrzeganie relacji z nimi.

Zacznijmy od tego, jak koty postrzegają rzeczywistość wizualnie. Ich wzrok jest znacznie inny niż nasz. Koty mają doskonały wzrok w ciemności i potrafią dostrzegać nawet najdrobniejsze ruchy, ale nie są najlepsze w dostrzeganiu szczegółów czy w rozróżnianiu kolorów. Ludzie widzą w trzech kolorach: czerwonym, niebieskim i zielonym. Koty widzą bardziej jak osoby, które mają trudności z odróżnieniem czerwieni od zieleni. Ich świat składa się głównie z łagodniejszych odcieni niebieskiego i zielonego. Gdy spojrzą na naszą twarz, badania wskazują, że koty nie rozpoznają swoich właścicieli na podstawie cech twarzy, tak jak robią to psy. Zamiast tego, polegają na innych sygnałach, takich jak zapach, głos oraz nasze codzienne nawyki. Oznacza to, że koty mogą przejść obok naszego zdjęcia nie mając najmniejszego pojęcia, kto to jest, ale wciąż zjawiają się punktualnie na posiłki. W ten sposób znowu jesteśmy ich najlepsi przyjaciele.
Dla kotów najważniejsza jest interakcja, a nie wygląd. To, co definiuje nasze miejsce w ich świecie, nie jest na podstawie tego, jak wyglądamy, ale jak się zachowujemy. To pierwszy sygnał, że ich postrzeganie nas wykracza daleko poza to, co widzą. Dla nich tożsamość związana jest z interakcją, a nie z formą. Koty nie analizują naszego wzrostu ani sposobu chodzenia, aby zdecydować, czy jesteśmy ludźmi, czy kotami. Zdecydowanie bardziej zwracają uwagę na to, jak się zachowujemy w ich świecie. Jeśli to już brzmi dziwnie, to dopiero początek.
Aby zrozumieć, jak koty nas postrzegają, musimy przyjrzeć się, jak koty interakują ze sobą. W przeciwieństwie do psów, które żyją w stadach i zazwyczaj podążają za liderem, koty są znacznie bardziej niezależne z natury. Ale to nie oznacza, że są antyspołeczne. Mają bardzo specyficzny sposób tworzenia więzi zarówno z innymi kotami, jak i z ludźmi. Kiedy koty ocierają się o Twoje nogi, podążają za Tobą z pokoju do pokoju lub nagle wskakują Ci na kolana, nie robią tego tylko dla zabawy. Traktują Cię jakbyś był innym kotem, a konkretniej, kimś, kto należy do ich kręgu społecznego.

W zachowaniu społecznym kotów nie ma poddaństwa w sposób, w jaki to robią psy. Nie funkcjonują w hierarchii ani nie szukają lidera. Zamiast tego, tworzą luźne więzi oparte na zaufaniu, terytorium i wspólnych rytuałach. Kiedy Twoje koty przynoszą Ci martwego owada lub nalegają na to, aby leżeć na Twoim laptopie podczas pracy, to nie jest bunt. To ich sposób na wyrażenie uczuć, tak jak potrafią to robić. Wiele rzeczy, które koty robią z nami, to dokładnie te same zachowania, które okazywałyby innemu kotu. Przykładowo, owijanie ogonem, szturchanie głową czy wolne mruganie to gesty zarezerwowane dla kotów, którym ufają. Kiedy koty robią to z Tobą, nie traktują Cię jak właściciela. Zachowują się tak, jakbyś był częścią ich grupy, równym, a może nawet rodziną.
Dlatego wielu ekspertów uważa, że koty nie postrzegają nas jako odrębnych lub fundamentalnie różnych istot. W ich umysłach nie ma wyraźnej granicy między człowiekiem a kotem. Żyjesz w ich przestrzeni, zapewniasz jedzenie, reagujesz na ich potrzeby i dzielisz z nimi sygnały społeczne. Z perspektywy kotów, nie jesteś człowiekiem, który zajmuje się zwierzęciem. Jesteś tylko trochę dziwnym kotem, a może i niezdarnym. To, co robią następnie, tylko wzmacnia tę ideę.
Czy koty wiedzą, że nie jesteśmy kotami? To zasadnicze pytanie. Czy koty naprawdę wiedzą, że nie jesteśmy kotami, czy po prostu udają? Dla nas może to wydawać się oczywiste, że jesteśmy całkowicie różni, ale prawda jest taka, że koty nie robią tego rozróżnienia tak wyraźnie, jak my. Wiele ekspertów zajmujących się zachowaniem zwierząt uważa, że koty dostrzegają, iż nie jesteśmy dokładnie tacy sami. W końcu poruszamy się na dwóch nogach, jesteśmy znacznie wyżsi, nie mamy futra i komunikujemy się za pomocą dźwięków, których one nie używają. Jednak mimo tych wszystkich różnic, nie klasyfikują nas tak, jak my klasyfikujemy je. Koty nie przejmują się etykietami takimi jak gatunek czy hierarchia. Zamiast tego, oceniają nas na podstawie interakcji. Czy zachowujesz się jak ktoś, komu można zaufać? Czy reagujesz na ich sygnały? Czy szanujesz ich granice? Jeśli odpowiedź brzmi tak, to w oczach kotów jesteś dobrą towarzyszką, niezależnie od tego, czy jesteś człowiekiem, czy nie.

Teraz przychodzi najbardziej fascynujące. Zachowania, które koty wykorzystują wobec nas, są niemal identyczne z tymi, które używają wobec innych kotów. Na przykład, gdy koty gniotą nasze kolana swoimi łapkami, powtarzają to samo zachowanie, które miały jako kocięta, aby pobudzić mleko matki. Kiedy liżą naszą dłoń lub nawet włosy, to forma wzajemnego pielęgnowania, silny znak uczucia w relacjach kotów. A gdy do nas miauczą, to mówi wiele. Dlaczego koty miauczą do nas? Dorosłe koty rzadko miauczą do siebie nawzajem. Miauczenie jest formą komunikacji, której używają głównie w relacjach z ludźmi. Jakby stworzyły specjalny język tylko po to, aby się z nami porozumiewać.
Zatem jeśli koty traktują nas jak koty, komunikują się z nami używając typowych kocich zachowań i tworzą więzi poprzez kocie sygnały społeczne, kim w ogóle jesteśmy dla nich? Odpowiedź może zaskoczyć. Wiele ekspertów uważa, że koty nie tylko myślą, że jesteśmy kotami, ale także postrzegają nas jako postacie rodzicielskie, a konkretniej – jako matki.

Zastanów się, jak koty zachowują się w Twojej obecności. Miauczą, aby zwrócić Twoją uwagę, gniotą Cię swoimi łapkami, podążają za Tobą po domu. To te same zachowania, które kocięta przyjmują wobec swoich matek. A powód jest prosty. Dla kotów to Ty jesteś osobą, która je karmi, chroni, pociesza i odpowiada na ich potrzeby. To nie jest tylko przyjaźń. To zależność. To więź opiekuńcza.
Jeszcze bardziej odkrywcze są sposoby, w jakie koty okazują uczucia. Gdy kociak ociera się o swoją matkę, mruczy podczas karmienia lub trzyma się blisko niej dla ciepła, wszystko to jest częścią budowania bezpiecznej więzi. Dorosłe koty nie porzucają tych zachowań, gdy mocno komuś ufają. Po prostu je przenoszą. Kiedy koty mruczą na Twoich kolanach, przyciskają swoje twarze do Twojej czy przynoszą Ci przypadkowy przedmiot, jakby był to prezent, nie okazują szacunku wobec kogoś wyższego. Zachowują się jak kociak wobec swojej matki. A to, co reprezentujesz dla kotów, to nie właściciel, nie tylko towarzysz, lecz opiekun, któremu ufają. Dlatego czują się bezpiecznie w Twoim towarzystwie, szukają Twojej aprobaty, a czasami nawet okazują odrobinę zażyłości lub zazdrości. Widzą w Tobie ochronę, kogoś, kto się nimi opiekuje, kogoś, kto jest ich rodziną.
Jednak rodzi to kolejne pytanie. Czy płeć kota ma znaczenie w tym, jak się z nami komunikują? Tak. Chociaż na poziomie indywidualnym wszystkie koty są różne, istnieje ogólny schemat w tym, jak kocury i kotki wchodzą z nami w interakcje. Ale to szeroki temat. Dlatego w kolejnym materiale przyjrzymy się temu, dlaczego kocury chętnie śpią z nami w łóżku. Jestem pewien, że nie znasz wszystkich tych informacji.