Pękła, bo nagle w drzwiach do głównej sali pojawiła się postać, która absolutnie nie pasowała do tego miejsca. Szła chwiejnie, ale z zaskakującą determinacją prosto do stolika Nikodema. Wojciech,…

Pękła, bo nagle w drzwiach do głównej sali pojawiła się postać, która absolutnie nie pasowała do tego miejsca. Szła chwiejnie, ale z zaskakującą determinacją prosto do stolika Nikodema. Wojciech, który właśnie brał do ust Kensagra, zakrztusił się. Wojciech odchrząknął, starając się wrócić do interesów.

Thumbnail

„No dobrze, gdzie skończyliśmy? ”

„Zabierz to” – powiedział do Wojciecha, wskazując na pieniądze. Wrócił do dokumentów, ale litery wydawały się rozmyte. Podszedł do okna i spojrzał na Warszawę.

Musiało minąć 20 lat. Podszedł do okna i wpatrywał się w dół. Właśnie wtedy do gabinetu weszła Małgorzata. W ciągu pół godziny Nikodem Szymański, miliarder w garniturze za 100 000 euro, zamienił się w Krzysztofa.

Kiedy jechał przez most, zostawiając za sobą lśniące wieżowce, poczuł, jak opuszcza swój kokon. Wszedł do środka. To była bezpośrednia aluzja do niego. Może do rodziny.

Nikodem uśmiechnął się, zmuszając się do spokoju. Wrócił do samochodu i natychmiast zadzwonił do Małgorzaty. Po 20 minutach oczekiwania, które wydawały się wiecznością, Małgorzata oddzwoniła. „A co do dokumentów Kwiatkowskich – tak, Patrycja miała wtedy dostęp do skanów.

Wszedł do środka, udając, że kogoś szuka. Gdy portier poszedł do toalety, Nikodem ruszył. Dotarł do ciemnego, wąskiego korytarza. Nikodem, działając instynktownie, wsunął się do środka.

Mówiła do siebie cicho, drżącym głosem: „Gdzie to jest? ” Nie zbliżaj się do niej. To był koniec jego kariery, jeśli to trafiło do mediów. Patrycja wzięła segregator i przytuliła go do piersi.

Nie dzwonił do prywatnego lekarza, którego używał do kontroli zdrowia. „Potrzebuję lekarza, pediatry, dyskretnego, natychmiast i to do mojego apartamentu. Kiedy będziemy za 20 minut i potrzebuję ubrań dla dziewczynki, 8 lat. ” Wjeżdżając do podziemnego garażu, czuł się, jakby prowadził czołg do sali balowej.

Patrycja weszła do środka, czując się jak intruz. Była wściekła i miała do tego prawo. „Jeśli Julia wyzdrowieje, te papiery idą do mediów. ”

Podszedł do lodówki, której używał tylko do przechowywania drogiego wina.

To było nie do przyjęcia. Zadzwonił do Małgorzaty. Wszedł do pokoju Julii. „Do domu, gdzie nikt nas nie znajdzie.

” Wsiadł do samochodu i ruszył na wschód. Wojciech zadzwonił do swojego prywatnego detektywa. „Rysowała ciebie, odkąd tylko ją do ciebie wysłałam. Pojadę do Warszawy.

Nikodem Szymański, miliarder, który uciekł na Mazury, szykował się do powrotu do Warszawy. Wsiadł do niepozornego samochodu i ruszył z powrotem. Pierwszy telefon do Małgorzaty. Nikodem pojechał prosto do Włoch.

Wszedł do środka, ponownie używając swojego pseudonimu. Krzysztof został zaprowadzony do pokoju pana Jerzego. „Do…” – powtórzył Jerzy, zamykając oczy. Nikodem poczuł, jak krew uderza mu do głowy.

„Teraz nie mam nic do stracenia. ”

Patrycja wstała, podchodząc do niego. Patrycja podniosła dokumenty i wrzuciła je do kominka. Wtedy Julia podeszła do niego, tuląc się do jego nogi.

„Dokąd, do diabła? ” Musimy dostać się do lasu. Nikodem wrócił do domku. Aleksander podszedł do drzwi i wcisnął klamkę.

Wszedł ostrożnie do ciemnego salonu. Nie miał czasu na powrót do Warszawy samochodem. „Wracam do Warszawy. Zadzwonię do Małgorzaty i załatwię helikopter.

” Wrócił do domku, używając telefonu Aleksandra, by zadzwonić do Małgorzaty. Do Warszawy dotarł w samą porę. Nikodem, człowiek lodu, przyznawał się do winy. Po posiedzeniu Nikodem zadzwonił do Patrycji.

„Kamienica wraca do Kwiatkowskich. Wracaj do nas. ” Kiedy wszedł do domku, Patrycja czekała przy kominku. Patrycja nie wróciła do luksusu Mokotowa, ale do spokojnego, normalnego życia.

Patrycja podeszła do niego, trzymając dwie filiżanki kawy.